Jednym z pierwszych sportowych akcentów AKPOL Mikołajki Rally 2026 będzie prolog rozegrany na Torze Mikołajki. To szczególna próba dla zawodników cross country, ponieważ jej nawierzchnia znacząco różni się od klasycznych, piaszczystych odcinków znanych z rajdów baja.
O to, jak przygotować się do rywalizacji na betonowej nawierzchni i jak podejść do kwestii ogumienia, zapytaliśmy Krzysztofa Hołowczyca – ambasadora Mikołajki Rally 2026 i jednego z najbardziej doświadczonych polskich zawodników.
„To nie jest nasz piaseczek, taki jak na Baja Poland czy innych piaszczystych rajdach. Tutaj opona pracuje zupełnie inaczej” – mówi Krzysztof Hołowczyc.
Zdaniem Hołowczyca kluczowe jest rozsądne podejście do prologu. Betonowa nawierzchnia może mocno zużywać ogumienie, dlatego nie zawsze najlepszym rozwiązaniem będzie zakładanie świeżego kompletu opon.
„Wielu zawodników nie chce zużywać świeżego kompletu już na prologu. Prologiem nie wygrywa się rajdu, a trzeba pamiętać, że po takiej próbie opony mogą być już mocno zużyte.” – podkreśla Hołowczyc.
Ambasador Mikołajki Rally 2026 zwraca również uwagę, że Tor Mikołajki nie jest klasyczną, gładką betonową nawierzchnią. To podłoże o drobnej, ostrej strukturze, które zapewnia przyczepność, ale jednocześnie bardzo intensywnie pracuje z oponą.
„Nawierzchnia zachowuje przyczepność inaczej niż klasyczny asfalt czy piasek, ale warunki zawsze należy oceniać na bieżąco. Są kamyczki, jest ostro, opona szybko się nagrzewa i bardzo szybko dostaje w kość. Każdy zespół powinien oczywiście dobrać strategię i ogumienie do własnego samochodu, warunków oraz aktualnej sytuacji na torze.” – dodaje.
Betonowy prolog będzie więc nie tylko widowiskowym otwarciem rywalizacji, ale też pierwszym sprawdzianem taktyki, doświadczenia i właściwego przygotowania sprzętu. W rajdach cross country liczy się cały dystans, dlatego już na początku warto pamiętać o słowach Hołowczyca: prologiem nie wygrywa się rajdu.
