Krzysztof Hołowczyc i Łukasz Kurzeja (X-raid MINI JCW Rally 3.0i) prowadzą w AKPOL Baja Poland 2026 po sobotnim etapie na Poligonie Drawskim. Dziesięciokrotny zwycięzca rajdu ma 5:51,7 s przewagi nad Michałem i Julitą Małuszyńskimi (Toyota Hilux EVO). Czwarte miejsce zajmują Benediktas Vanagas i Aisvydas Paliukenas (Toyota Hilux) – najwyżej sklasyfikowani spośród regularnych uczestników Pucharu Europy FIA.

Sobotni etap był najdłuższą częścią tegorocznej edycji AKPOL Baja Poland. Załogi pokonały trzy odcinki specjalne o łącznej długości 314,44 km. Dwa pierwsze liczyły po 128,40 km, a zamykająca dzień próba na Poligonie Drawskim miała 57,64 km.

Osiemnasta edycja Baja Poland jest czwartą rundą Pucharu Europy FIA w Rajdach Baja. Zawody są także zaliczane do Mistrzostw FIA Strefy Europy Centralnej, Mistrzostw Polski w Rajdach Cross Country oraz mistrzostw Czech. W ramach tej samej imprezy rywalizują również uczestnicy Pucharu Cross Country, krajowych cykli dla motocyklistów i quadowców oraz serii Can-Am Baja Promo.

KUŚ NAJSZYBSZY NA OTWARCIE

Sobotnią rywalizację otworzył blisko 130-kilometrowy odcinek na Poligonie Drawskim. Ten dystans najszybciej pokonali Adam Kuś i Maciej Giemza (Taurus EVO MAX). Wyprzedzili Bartłomieja Kotwicę i Arkadiusza Jędrzejewskiego (Taurus T3 Maxx) o 12,3 s oraz Małuszyńskich o 22,2 s.

Hołowczyc i Kurzeja, którzy jako pierwsi ruszyli na trasę, zatrzymali się na 44. kilometrze, by zmienić koło. Według danych GPS postój kosztował ich około trzech minut, ale mimo tej straty olsztynianin uzyskał czwarty czas – zaledwie 27,6 s gorszy od wyniku Kusia.

– Na pierwszym przejeździe popełniliśmy błąd i pojechaliśmy na zbyt niskim ciśnieniu w oponach. Trakcja rzeczywiście była lepsza, ale nie rozpędzaliśmy się odpowiednio, a przede wszystkim wzrosło ryzyko zsunięcia opony z obręczy. I właśnie tak się stało – wyjaśnił Hołowczyc.

HOŁOWCZYC WRACA NA PROWADZENIE

Na drugim przejeździe Hołowczyc i Kurzeja uniknęli problemów i uzyskali zdecydowanie najlepszy czas. Odcinek pokonali w czasie 1:18:05,1 s. Drugich Vanagasa i Paliukenasa wyprzedzili o 4:18,1 s, a trzecich Małuszyńskich – o 4:38,6 s.

– Najważniejsze, że tym razem przejechaliśmy odcinek czysto – bez przygód, wymiany koła czy pompowania opon. Myślę, że około pięciu minut przewagi na oesie daje chłopakom do myślenia. Cieszę się też, że samochód się nie psuje. Mimo że jest trochę słabszy, świetnie się prowadzi, a zawieszenie dobrze radzi sobie na skokach i nierównościach – ocenił Hołowczyc.

– Drugi przejazd był dużo lepszy w naszym wykonaniu. Jechaliśmy pewniej i tym razem bez kapcia. Poprawiliśmy się o blisko pięć minut. Zmiana koła na pierwszym oesie zajęła około trzech i pół minuty, więc kolejne półtorej minuty zyskaliśmy samą jazdą. Wróciliśmy na swoje miejsce – wyjaśnił Kurzeja.

Zwycięstwo na SS2 pozwoliło Hołowczycowi i Kurzei awansować z czwartego miejsca na pierwsze. Przed ostatnią sobotnią próbą mieli 4:33,2 s przewagi nad Małuszyńskimi. Liderzy przypieczętowali udany etap kolejnym oesowym zwycięstwem. Liczący 57,64 km SS3 pokonali w czasie 34:40,7 s. Małuszyńscy stracili do nich 1:18,5 s, Vanagas i Paliukenas – 1:26,2 s, a Mariusz Wiatr i Łukasz Łaskawiec (Ford F150 EVO+) – 1:43,4 s.

MAŁUSZYŃSCY DRUDZY, KUŚ PROWADZI W CHALLENGERZE

Michał i Julita Małuszyńscy zakończyli trzy sobotnie próby kolejno na trzecim, trzecim i drugim miejscu. Taki dorobek zapewnił im drugą pozycję w klasyfikacji rajdu. Przed niedzielnym finałem tracą do Hołowczyca i Kurzei 5:51,7 s.

– Jestem bardzo zadowolony z samochodu. Cały czas się go uczę, ale myślę, że jest dosyć łatwy w obsłudze i daje dużo frajdy z jazdy. Świetnie się prowadzi, także bokiem, i ma niesamowite brzmienie silnika – mówił Małuszyński.

Kuś i Giemza po zwycięstwie na pierwszym oesie uzyskali piąte czasy na dwóch kolejnych próbach. Sobotę zakończyli na trzecim miejscu w klasyfikacji generalnej, 6:50,7 s za liderami, a jednocześnie na czele grupy Challenger.

Podczas kolejnych przejazdów na trasie powstały głębokie koleiny. Takie warunki były szczególnie trudne dla lżejszego Taurusa, wyposażonego w mniejsze koła niż samochody grupy Ultimate.

– Poligon mocno się rozkopał. Powstały duże koleiny, a na przyspieszaniu zrobiła się tarka. Nasze małe koła mają w takich warunkach znacznie trudniejsze zadanie niż opony w samochodach Ultimate. Jesteśmy jednak na dobrej pozycji w grupie i walczymy o jak najlepsze miejsce w klasyfikacji generalnej – podkreślił Kuś.

VANAGAS JEDZIE PO PUNKTY

Vanagas i Paliukenas rozpoczęli sobotę od szóstego miejsca, po czym uzyskali drugi i trzeci czas. Litwini zajmują czwartą pozycję w rajdzie, 7:01,4 s za Hołowczycem i Kurzeją. Są jednocześnie najwyżej sklasyfikowaną załogą zgłoszoną do punktacji Pucharu Europy FIA.

– Na drugim przejeździe poprawiliśmy się o blisko dwie minuty. Patrzę jednak, jak jedzie Hołek i inni Polacy, i mam wrażenie, że czegoś nie rozumiem z fizyki. To bardzo fajny odcinek – bez kamieni, które potrafią niszczyć samochód. Są za to duże nierówności i sporo skoków, ale to część rywalizacji na poligonie – mówił Vanagas.

Piąte miejsce zajmują Wiatr i Łaskawiec, którzy tracą do liderów 8:16,4 s. Na pierwszym oesie ich Ford przeleciał przez dach tuż przed metą, po czym spadł na koła. Załoga uruchomiła samochód i kontynuowała jazdę. W serwisie wymieniono szybę oraz wykonano niezbędne naprawy, choć przed drugim oesem nie udało się w pełni rozwiązać problemów z zawieszeniem.

– To chyba nie jest nasz dzień. Chłopaki mieli mało czasu, bo po rolce musieli odbudować samochód tak, żeby nadawał się do kolejnego oesu. Nadal mamy problem z zawieszeniem – samochód dobija na każdej nierówności. Przed następną próbą praca nad zawieszeniem będzie dla nas priorytetem – mówił Wiatr. Mimo tego załoga uzyskała czwarte czasy na dwóch kolejnych odcinkach.

MISTRZOSTWA POLSKI: HOŁOWCZYC PRZED MAŁUSZYŃSKIM I KUSIEM

Pierwsza trójka klasyfikacji Mistrzostw Polski w Rajdach Cross Country wygląda tak samo jak czołówka całych zawodów. Prowadzą Hołowczyc i Kurzeja przed Małuszyńskimi oraz Kusiem i Giemzą. Czwarte miejsce zajmują Wiatr i Łaskawiec, a piąte – Kotwica i Jędrzejewski. Załoga Taurusa T3 Maxx otrzymała 4:10 kary i traci do liderów 11:40,0 s.

Wśród załóg w pojazdach UTV prowadzą Grzegorz Gąsiorowski i Katarzyna Szałęga (Polaris RZR Pro R). Dziewiąta załoga klasyfikacji MPRCC ma 2:09,5 s przewagi nad Kacprem Melzigiem i Szymonem Gospodarczykiem (Can-Am Maverick R).

PCC I CAN-AM: LIDERZY WYGRYWAJĄ OBA OESY

Marcel Jędrzejewski i Michał Zoll (Polaris RZR Pro R Ultimate) wygrali oba sobotnie odcinki w Pucharze Cross Country. Po uwzględnieniu 10-sekundowej kary prowadzą z przewagą 6:35,3 s nad Piotrem Cierzniewskim i Jakubem Brzezińskim (Polaris RZR). Trzecie miejsce zajmują Szymon Bracha i Paweł Stawecki (Polaris RZR Pro R), tracący do liderów 12:57,9 s.

W Can-Am Baja Promo oba oesy wygrali Marcin Urbanowski i Władysław Barzdo (Can-Am Maverick R). Po dwóch próbach wyprzedzają Jędrzejewskiego i Zolla o 7,6 s. Trzeci Łukasz Gajos i Sebastian Wach (Can-Am Maverick R) tracą 2:14,1 s.

TALAGA I ŻWIREK NA CZELE

W Mistrzostwach Polski w Rajdach Baja prowadzi Marcin Talaga (GasGas 450). Zwycięzca pierwszego oesu ma 1:44,2 s przewagi nad Kamilem Piątkiem (GasGas EC450F), który był najszybszy na drugiej próbie. Wśród quadowców najwyżej sklasyfikowany jest Adam Krysiak (Polaris Scrambler), wyprzedzający Jakuba Nowaka o 2:23,4 s.

Liderem Pucharu Polski w Rajdach Baja jest Jakub Żwirek (Polaris Scrambler 1000S). Po doliczeniu kar wyprzedza Wojciecha Biedrona (Polaris Sportsman) o 4:08,4 s oraz Sławomira Zamorskiego (Can-Am Outlander XTP 1000) o 9:39,0 s.

NIEDZIELNY FINAŁ WOKÓŁ SZCZECINA

Do zakończenia AKPOL Baja Poland 2026 pozostały dwa odcinki specjalne o łącznej długości 52,16 km. Obie próby rozpoczną się w Sławoszewie. Po neutralizacji w Wołczkowie uczestnicy pokonają drugą część oesu, zakończoną przy ul. Zawadzkiego w Szczecinie.

Pierwszy przejazd rozpocznie się o godz. 9:05. Po przegrupowaniu i 60-minutowym serwisie przy Enea Arenie zawodnicy ponownie ruszą na trasę o godz. 13:05. Po tym odcinku poznamy zwycięzców osiemnastej edycji Baja Poland. Ceremonię podium i wręczenie pucharów przed Enea Areną zaplanowano na godz. 14:30.

AKPOL BAJA POLAND 2026 – KLASYFIKACJA PO OS3 (PUCHAR EUROPY FIA W RAJDACH BAJA):

  1. Krzysztof Hołowczyc / Łukasz Kurzeja (X-raid MINI JCW Rally 3.0i) 3:15:47,6 s
  2. Michał Małuszyński / Julita Małuszyńska (Toyota Hilux EVO) +5:51,7 s
  3. Adam Kuś / Maciej Giemza (Taurus EVO MAX) +6:50,7 s
  4. Benediktas Vanagas / Aisvydas Paliukenas (Toyota Hilux) +7:01,4 s
  5. Mariusz Wiatr / Łukasz Łaskawiec (Ford F150 EVO+) +8:16,4 s
  6. Bartłomiej Kotwica / Arkadiusz Jędrzejewski (Taurus T3 Maxx) +11:40,0 s
  7. Marcin Nasiłowski / Michał Goleniewski (Taurus Max) +13:25,3 s
  8. Miroslav Zapletal / Marek Sýkora (Ford F150 EVO+) +13:41,7 s
  9. Włodzimierz Grajek / Szymon Marciniak (Toyota Hilux GR) +14:27,0 s
  10. Marek Kubiczek / Dominik Ragiel (Taurus EVO MAX) +21:49,1 s

AKPOL BAJA POLAND 2026 – KLASYFIKACJA PO OS3 (MISTRZOSTWA POLSKI W RAJDACH CROSS COUNTRY):

  1. Krzysztof Hołowczyc / Łukasz Kurzeja (X-raid MINI JCW Rally 3.0i) 3:15:47,6 s
  2. Michał Małuszyński / Julita Małuszyńska (Toyota Hilux EVO) +5:51,7 s
  3. Adam Kuś / Maciej Giemza (Taurus EVO MAX) +6:50,7 s
  4. Mariusz Wiatr / Łukasz Łaskawiec (Ford F150 EVO+) +8:16,4 s
  5. Bartłomiej Kotwica / Arkadiusz Jędrzejewski (Taurus T3 Maxx) +11:40,0 s
  6. Marcin Nasiłowski / Michał Goleniewski (Taurus Max) +13:25,3 s
  7. Miroslav Zapletal / Marek Sýkora (Ford F150 EVO+) +13:41,7 s
  8. Włodzimierz Grajek / Szymon Marciniak (Toyota Hilux GR) +14:27,0 s
  9. Grzegorz Gąsiorowski / Katarzyna Szałęga (Polaris RZR Pro R) +18:14,4 s
  10. Kacper Melzig / Szymon Gospodarczyk (Can-Am Maverick R) +20:23,9 s